niedziela, 7 grudnia 2014

Informacja

Yyyy...? Dlaczego ochota na blogowanie przychodzi akurat wtedy, kiedy nie mam na nią czasu? 20 grudnia spodziewajcie się rozdziału i może czegoś jeszcze. A na razie wracam do nauki chorób. Oczywiście po serbsku. Nie pytajcie po co mi cholera, krztusiec, wąglik, tyfus, malaria i inne, o których nie umiem powiedzieć nawet jednego zdania.
Pozdrawiam, trzymajcie się, do usłyszenia!

EDIT
Publikacja notki dziś nie nastąpi. Przepraszam. Nie jestem w stanie tego zrobić, bo czytam kolejne posty i uważam, że są ona okropne i wstyd mi je pokazywać światu. Niestety, ale decyzja o całkowitym odejściu z blogosfery to chyba tylko kwestia czasu. 

10 komentarzy:

  1. O, a ja już sądziłam, że porzuciłaś bloga i więcej Cię nie zobaczymy. ^^ W takim razie zostaje tylko czekać na 20 grudnia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, jaki świetny prezent na urodziny dostanę! <3
    Szablon przepiękny.

    I oczywiście, niecierpliwie czekam. :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny szablon *.*
    Nie mogę doczekać się rozdziału ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, bo dawno nic nie dodwałaś, ale dobrze się składa, bo jeszcze mam do nadrobienia dwa rozdziały u ciebie : ) A szablon jest boski. Nawet lepszy niż poprzedni : ) Pozdro : ) Nel.
    http://leknauczucie.blogspot.com/ ( poprzednio lekarzeimilosc.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  5. Będę czekać. W sumie nie mam wyjścia :)
    Szablon ładny, ale wolę zdecydowanie ten poprzedni. Ciepła kolorystyka pasowała do opowiadania i była taka... świąteczna. W każdym razie miło mi się kojarzyła i skłoniła mnie też do czytania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię niedokończonych opowieści. I już się wciągnęłam w tą historię, mimo tylko 10 rozdziałów. A rzadko mi się zdarza znaleźć blog, który mnie interesuje. Szkoda, ale blogowanie ma być przyjemnością a nie obowiązkiem. Jeśli Cię to już nie kręci pozostaje mi tylko żałować :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, zgadzam się.
      Mimo to, naprawdę pokochałam tę historię. :<<<

      Usuń
  7. Jeśli uważasz, że wstyd ci pokazywać dalszy ciąg historii, to się grubo mylisz. Dobrze się zastanów. Czy widzisz na tym blogu kogoś, kto notorycznie krytykuje to, jak pisze, co piszesz etc.? Bo ja nie. Ja widzę tu osoby, które z zapartym tchem pochłaniają kolejne rozdziały i wciąż czekają na dalszy rozwój opowieści. Sama zaliczam się do takiej grupy. A jeśli masz już prawie gotowe opowiadanie, podziel się z właśnie takimi osobami. To zrozumiałe, że każdy kiedyś przeżywa chwilowe zwątpienie, ale ono kiedyś przechodzi. Masz dla kogo pisać, Elfabo. Z ogromną niecierpliwością wyczekuję kolejnych notek. I poczekam tyle ile trzeba będzie, ale ja muszę, powtarzam MUSZĘ wiedzieć, jak skończy się ta historia, więc błagam cię, byś nie podejmowała pochopnych decyzji o odejściu.
    Pozdrawiam, Andromeda

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy